Ubezpieczenia na życie w Polsce

Ubezpieczenie na życieUbezpieczenia na życie spełniają bardzo ważną rolę w funkcjonowaniu zarówno gospodarki państwowej (szczególnie w obecnych czasach, gdzie przedsiębiorstwa ubezpieczeniowe stanowią znaczącą część rynku), jak również poszczególnych gospodarstw domowych, które poprzez ubezpieczenia na życie zabezpieczają własną sytuację materialną. Rozwiązania takie funkcjonują już od tysiącleci, jednakże dopiero od XX wieku działalność ubezpieczeniowa podmiotów gospodarczych znacznie się rozszerzyła.

Coraz więcej osób korzysta z podobnych rozwiązań, jakie oferuje współczesny rynek. Jest to szczególnie istotne ze względu na fakt rosnącej popularności kredytów - w razie nieszczęśliwego wypadku mogą pojawić się trudności ze spłatą zobowiązania, w czym mogą pomagać właśnie wspomniane formy ubezpieczenia. Zasadniczo celem ubezpieczeń na życie jest zatem utrzymanie właściwej sytuacji finansowej w sytuacji śmierci jednego z członków rodziny, który dotychczas pracował na utrzymanie gospodarstwa domowego.

Stawiana hipoteza badawcza dotyczy zmian na rynku ubezpieczeń o życie - z jednej strony wciąż dochodzi do rozwoju rynku w tym zakresie, gdzie wciąż przybywa nowych podmiotów trudniących się oferowaniem podobnych ubezpieczeń, jednakże z drugiej strony dochodzi do wzrostu składek, a zatem jednocześnie kosztów, które muszą ponosić gospodarstwa domowe zainteresowane korzystaniem z usług w tym zakresie. Dowiedz się, czy rzeczywiście taka zależność istnieje oraz jakie zmiany funkcjonują na rynku ubezpieczeń na życie.

Zastosowane ogólne metody opierać się będą przede wszystkim na analizie materiału statystycznego oraz materiału teoretycznego zawartego w literaturze naukowej dotyczącej badanego zjawiska. Analiza szczegółowa opierać się będzie na metodach ilościowych, tj. na materiale statystycznym zebranym zarówno w ramach publikacji naukowych, jak i w ramach raportów i analiz. Badania jakościowe odgrywać będą równie ważne zadania, skupiając się na głębszym rozumienia zjawiska i będą dotyczyć przede wszystkim istniejącego stanu rzeczy związanego ze wzrostem składek, a także przyczyny ogólnych zmian, jakie miały miejsce na polskim rynku ubezpieczeń, wynikające przede wszystkim z otwarcia się Polski na rynki zagraniczne. Stawiana hipoteza dotyczy tego, jak analiza obejmować będzie okres od 1990 roku, kiedy to wprowadzona została w życiu ustawa normująca współczesny rynek ubezpieczeń, do czasów współczesnych, a konkretnie do roku 2016.

Rynek ubezpieczeń w Polsce

28 lipca 1990 weszła w życie Ustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, która wprowadziła na polski rynek zupełnie nowe przepisy związane z działalnością ubezpieczeniową, wprowadzając możliwość prowadzenia podobnych usług przez inne podmioty niż państwowe, aczkolwiek wciąż większość udziałów powinien posiadać skarb państwa, co zdecydowanie ograniczało polski rynek. Dalsze zmiany w tym zakresie zostały wymuszone przez zmiany polityczne zachodzące w Polsce, wiążące się ze wstąpieniem Rzeczpospolitej do Unii Europejskiej. Dlatego też w 1998 roku dokonano zmian w Ustawie o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, dopuszczając działanie podmiotów zagranicznych i zmieniając przy tym akt prawny tak, aby pasował do przepisów unijnych. Kolejne zmiany nastąpiły w 2000, 2001 oraz 2003 roku, podczas których dokonano kluczowych przekształceń polskiego prawa, umożliwiając prowadzenie działalności ubezpieczeniowej podmiotom prywatnym, w tym spółki akcyjne oraz towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych.

Od 2000 roku sytuacja polskiego rynku ubezpieczeń dopiero się krystalizowała, dlatego też ilość pojawiających się podmiotów oraz wartość kapitału, jakim podmioty te operowały. W każdym razie od tego momentu (a szczególnie od 2003, kiedy ostatecznie dostosowano prawo polskie do unijnego) znacznie wzrosła ilość podmiotów oraz wielkość kapitału. I tak nominalna wartość kapitałów analizowanych podmiotów stopniowo rosła - w 1991 roku nominalna wartość kapitałów podstawowych zakładów ubezpieczeń na życie wynosiła 32 775 tys. zł, zaś w 1994 roku wartość ta była wielokrotnie wyższa i wynosiła 147 314 tys. zł, przy czym wzrost dotyczył przede wszystkim kapitału polskiego. Proces bynajmniej się nie zatrzymał, lecz wciąż trwał, aż w 2000 roku nominalna wartość kapitału zakładowego osiągnęła poziom 1 554 484 tys. zł. Na przestrzeni niespełna dziesięciu lat miał miejsce swoisty polski boom ubezpieczeniowy, co wynika przede wszystkim z otwarcia się Polski na rynek zagraniczny. Wejście do Unii Europejskiej wymusiły zmiany w polskim ustawodawstwie, zaś te doprowadziły do powstania nowej gałęzi działalności gospodarczej w Polsce. Istotne w tym zakresie jest także to, jak duży odsetek wspomnianych wyżej wartości stanowiły zasoby zagraniczne - w tym wypadku sytuacja wygląda analogicznie, ponieważ z roku na rok wzrastał odsetek w nominalnych wartościach kapitału zakładowego podmiotów ubezpieczeniowych. W 1991 roku udział kapitału zagranicznego wynosił 34,71%; w 1994 osiągnął 16,40%; w 2000 roku 55,53%.

Wyraźnie widać spadek zaangażowania kapitału zagranicznego w polskim rynku ubezpieczeń społecznych w 1994 roku, choć w literaturze podaje się jednocześnie, iż w tym czasie na procent zaangażowanych funduszy zewnętrznych wpłynął zdecydowany wzrost kapitału polskiego w przedsięwzięciach tego rodzaju. W dalszych latach sytuacja się ustabilizowała i udziały kapitału zagranicznego zaczęły ponownie stopniowo rosnąć (tylko w 1998 roku wzrost ów nieznacznie się zatrzymał), aż w 2000 roku osiągnął 55,53 procent, czyli stanowił większość zaangażowanego kapitału w rynku ubezpieczeń społecznych w Polsce.

Dalsze lata ponownie zaowocowały utrzymaniem dokładnie tej samej tendencji. W 2016 roku nominalna wartość kapitałów podstawowych zakładów ubezpieczeń na życie wynosiła ponad 2 915 700 tys. zł, gdzie aż 1 781 400 tys. zł należy do kapitału zagranicznego, co stanowi 61,1%. Nie ulega zatem najmniejszej wątpliwości, że tendencja wzrostowa (zarówno związana z ogólnym wzrostem kapitału zakładów ubezpieczeniowych, jak również udziału w nich podmiotów zagranicznych) utrzymała się i prawdopodobnie dalej będzie się utrzymywać.

Z powyższych danych wynika wprost, że rynek polskich ubezpieczeń na życie przeżywa od 1991, kiedy sformułowano pierwsze zapisy prawne w tym zakresie, gwałtowny rozwój. Przybywa podmiotów zajmujących się podobną działalnością oraz zwiększa się ich zakres działalności. Wzrost podaży wiąże się zazwyczaj z jednoczesnym spadkiem cen, a zatem można wysunąć wniosek, iż wraz z rozwojem polskiego rynku ubezpieczeniowego będą spadać koszta, jakie będą ponosić ludzie korzystający z podobnych usług, tj. będą spadać ceny składek. Tymczasem występuje tendencja wręcz odwrotna. W latach 1991-2000 wzrastał realny przypis składki. I tak w 1991 roku wynosił 208,14 tys. zł, zaś w 2000 roku aż 8 336, 41 tys. zł. W literaturze przedmiotu jako przyczynę podaje się przede wszystkim wartość inflacji, która obniża wartość pieniądza. Ponadto niewątpliwie wraz ze wzrostem podaży wzrasta także popyt, a co za tym idzie niweluje się wspomniany wyżej spadek cen w wyniku wzrostu podaży.

Konkluzje i rekomendacje

Rozwój polskiego rynku ubezpieczeń na życie rzeczywiście wiąże się ściśle z rynkiem międzynarodowym oraz z tym, jak rynek zagraniczny wpływał na rynek polski. Unia Europejska wymusiła na Rzeczpospolitej zmiany prawne dotyczące tego zagadnienia, otwierając jednocześnie Polskę na wpływ kapitału zagranicznego, zaś w dalszej części to właśnie wspomniany kapitał zaczął oddziaływać na polski rynek. Obecnie ok. 60% całego kapitału w zakresie ubezpieczeń na życie pochodzi właśnie z zagranicy.

Mimo tak intensywnego rozwoju tej gałęzi rynku wciąż dochodzi do wzrostu kosztów dla gospodarstw domowych związanych z ubezpieczeniami. Wynika to w dużej mierze z przyrostu inflacji, która wpływa na wzrost cen praktycznie w każdej dziedzinie życia. Poprawa stanu rzeczy w zakresie ubezpieczeń powinna zatem wiązać się z poprawą jeśli chodzi o inflację. Ponadto przewaga budżetu zagranicznego na rynku ubezpieczeń także powinno zostać w jakiś sposób zredukowane, aczkolwiek redukcja ta nie powinna wynikać z przymusu prawnego. Lepszym rozwiązaniem byłoby ułatwienie Polakom prowadzenie działalności gospodarczej, co mogłoby otworzyć drogę w tym zakresie właśnie kapitałowi polskiemu.

Komentarze